AMG Driving Academy Polska

AMG Driving Academy – Brno, trening Advanced!

Pewnego pięknego dnia odwiedziłem salon Mercedesa przy alejach Jerozolimskich w Warszawie - tu mieści się centrala na Polskę. Wpadliśmy razem z kumplem w ramach nagrywania kilku scenek do powstającego od niedawna vloga. W planach było przejście z kamerą po salonie, a także ujęcia wydzielonej strefy AMG i krótka rozmowa z Tomkiem z PR-u. Był to jednocześnie dzień odbioru do testów nowego AMG E53 Coupe. Wybrałem numer do chłopaków z góry, aby zapowiedzieć przyjazd naszej mini ekipy filmowej. Po chwili jest już z nami Tomek i od razu przeszliśmy do nagrywania zaplanowanych kadrów zmierzając w czasie rozmowy do mojej ulubionej części salonu – AMG.

‘Jedziesz z AMG Driving Academy na trening Advanced do Brna w Czechach’ – w pewnym momencie zaskoczył mnie Tomek, poprzedzając stwierdzenie pytaniem o moje plany na weekend. Zatkało mnie całkowicie, a miejsce publiczne zdecydowanie ograniczyło spektrum zachowań, które mógłbym zaprezentować do okazania wszechogarniającej mnie w tym momencie radości. Najchętniej skakałbym po dachach samochodów w salonie i wybiegł przez ścianę. Jazda po profesjonalnym torze pod okiem profesjonalnych instruktorów to po prostu spełnienie marzeń. Każdy na pewno kojarzy uczucie towarzyszące nagłemu otrzymaniu pozytywnej informacji. Telefon z ofertą wymarzonej pracy, wygrana w totka – mniej więcej coś takiego spotkało mnie tego dnia w salonie Mercedesa. W dalszej części dnia nie mogłem ciągle uwierzyć w to, co się właśnie wydarzyło - do weekendu zostało jeszcze kilka dni, a ja już myślami byłem w podróży i na torze.

AMG Driving Academy Polska

Mercedes doskonale zaplanował podróż, do dyspozycji na wyjazd otrzymaliśmy GLS 500, aby 4 osobową ekipą ruszyć z Warszawy. Pozdrowienia z tego miejsca dla Piotrka i Marcina, którzy byli bardzo sympatycznymi towarzyszami w trasie. Czwarty uczestnik wycieczki to Piotrek, który pamiętnego dnia w salonie nagrywał ze mną vloga, a w Brnie odpowiadał właśnie za materiały video. Cała trasa do pokonania mierzyła ponad 600 kilometrów. Pogoda tego dnia, jak i prognoza na weekend była fantastyczna. Wszyscy na pewno mieliśmy jakieś obawy z kim spędzimy pół dnia w samochodzie, ale już po 30 minutach jazdy czułem się jak ze starymi, dobrymi znajomymi. Chłopaki, wielkie dzięki za mega pozytywną podróż w obie strony! Całą drogę gadaliśmy, śmialiśmy się i słuchaliśmy muzyki, a Mercedes GLS500 okazał się strzałem w 10. Przejechałem trasę tam i z powrotem jako kierowca. W sumie bardzo się cieszę, z reguły prowadzę - czuję się wtedy najpewniej. Przed punktem kulminacyjnym i relacją z toru zatrzymam się jeszcze przy środku transportu do Brna. To wesoły autobus, który zdecydowanie przerósł moje oczekiwania. Uturbiona V8 i 4,7 litra pojemności pod maską oznacza zero trudności przy rozpędzaniu się, jak rozjuszony nosorożec nienaturalnie idzie do przodu w każdym zakresie prędkości. W środku czuliśmy się niczym w kapsule bezpieczeństwa, nawet wyższe prędkości autostradowe nie były rejestrowane wewnątrz. Trzeba zdecydowanie uważać na suszarki, wielokrotnie nie miałem pojęcia, że zdarzyło mi się już przekroczyć prędkość. Miejsca w aucie jest tyle, co w stodole, ale takiej wyposażonej w skórzane kanapy. Z miejscem w baku  paliwa jest podobnie. Teoretycznie 100 litrów pojemności zbiornika wystarcza na dłuższą trasę. Do prędkości 130-140 km/h nosorożec miał zapotrzebowanie w granicach 13-14 litrów, a na całej trasie do Brna zadowolił się 18 L/100. W drugą stronę średnie spalanie … przejdźmy już do wydarzeń na torze.

Jesteśmy na torze w Brnie – Masaryk Circuit

Wieczorem dojechaliśmy na miejsce, gdzie jeszcze czekała nas oficjalna rejestracja na AMG Driving Academy, kolacja i wprowadzenie do zabawy. Na parkingu przed hotelem było soczyście –zabawy wystarczyłoby dla przynajmniej kilku carspoterrów. Stojąca przy recepcji bestia o imieniu AMG GT R koncentrowała na sobie całą uwagę otoczenia, ubrana była w light green magno za jedyne 41.212 PLN. Logowanie w hotelu i pyszna kolacja, po której dosyć szybko wszyscy udali się na spoczynek – przed nami przecież 2 pełne dni intensywnej jazdy po torze. Hotel i pokoje prezentowały bardzo wysoki poziom, odpowiedni do rangi imprezy. Łóżko zbyt wąskie i za twarde jak dla mnie, ale to nie z tego powodu nie mogłem tej nocy zasnąć.

Day 1 - Sobota rano

Przeważnie rano nie wstaję z energią, jednak dzisiaj z łóżka wyrwałem się jak na zawołanie. Po wczesnym śniadaniu cała grupa 30 osób udała się na tor. W pierwszej kolejności przeszliśmy przez strefę pit stopu wyposażoną w stoliki, ekrany i catering na cały dzień. Następnie minęliśmy pit lane, gdzie poczułem, że to odpowiednie miejsce dla mnie. To tu w idealnym rzędzie, ustawione z niemiecką precyzją stały 22 samochody AMG – AMG GT R, GT C i GT S, E63S AMG, C63S AMG, GLC63S AMG, GLA45 AMG, CLA45 AMG, C43 AMG.

AMG Driving Academy Polska

Tor Masaryk Circuit Brno – trochę historii i statystyk

Tor Masaryk Circuit to wyjątkowe miejsce, gdzie odbywają się wyścigi Moto GP oraz dużo innych imprez wysokiej rangi. Tor użytkowany jest od 1930 roku, w tamtym czasie odbyło się pierwsze Grand Prix Czechosłowacji. Nazwa toru nadana została na cześć pierwszego prezydenta Czechosłowacji Tomasa Masaryka. Prawie 100 lat temu tor miał zupełnie inną formę, a jego długość zdecydowanie przewyższała dzisiejszy Nurburgring - 31 kilometrów toru złożonego również z dróg publicznych robi do dzisiaj wrażenie. W roku 1962 tor został skrócony do niecałych 14 km. Aktualna długość i forma toru obowiązuje od 1987 roku. Dzisiejsze statystyki prezentują się następująco - 5403 metrów długości i szerokość 15 metrów, różnica wysokości dochodząca, aż do 70 metrów, 14 zakrętów, najdłuższa prosta o długości 636 metrów. Liczby liczbami, a przepiękna prezentacja obiektu na żywo w czasie przejazdów jest czymś, co warto zobaczyć na własne oczy. Tor zauroczył mnie, wygląda niczym z gry komputerowej, kryje w sobie liczne wzniesienia oraz dużo szybkich, ale też trudnych zakrętów. Coś wspaniałego!

Zaczynamy!

Na start omówienie zasad poruszania się po torze i zachowań w różnych sytuacjach. Następnie króciutki sprawdzian na pachołkach dla każdego z uczestników i rozgrzewka w postaci kilku ćwiczeń fizycznych. Podzielono nas na 3 grupy, każda trafiła pod opiekę jednego z instruktorów. Cała zabawa jazdy po torze odbywała się w trybie lead&follow – kolumna 5 samochodów podąża za swoim instruktorem. Dobraliśmy się w pary i ruszyliśmy zajmować miejsca w samochodach.

AMG Driving Academy Polska

Gentelman start your engine!

Rozgrzewka to szybkie przejazdy na prostej pomiędzy pachołkami wraz ze zmianami trybu jazdy i stopniowo zwiększającą się prędkością. Tutaj na start zajęliśmy miejsce w GLC 63S. Na drugi trening rozgrzewkowy zjechaliśmy do pit stopu wymienić się samochodami z inną grupą. Przed nami było kolejne zadanie – prawidłowe wejście w długi, szeroki zakręt 180 stopni. Tym razem do dyspozycji mieliśmy CLA45 AMG. Ćwiczenie wymagało ataku z odpowiedniej pozycji i dohamowania w zakręcie, aby znajdując się mniej więcej w jego środku już z gazem wyprowadzać auto do zewnętrznej na prostą. Po kilku przejazdach i zmianach za kierownicą wjechaliśmy do pit lane, aby zasiąść w ostatniej, najbardziej wyczekiwanej grupie samochodów – AMG GT w różnych wersjach i E63S. Zająłem miejsce, jak później się okazało, w moim ulubionym aucie z całej dostępnej gamy – Solar Beam AMG GT R!!! Jarałem się jak pochodnia, przed nami ćwiczenie na prostej startowej, czyli Drag Race!

Pierwszy, poranny etap treningu trochę się dłużył ze względu na świdrujące głowę pytania, co będzie dalej? Co jeszcze będziemy robić? Jakie są kolejne atrakcje? Byłem niecierpliwy i wciąż nienasycony. W końcu nadszedł czas na pełne okrążenia po torze i tak do końca dnia. Naszym zadaniem było bardzo dobre zapoznanie się z torem, jego najlepszą i najbardziej optymalną linią jazdy, momentami hamowania i przyciskania na maxa. Wszystko działo się we wspominanym już systemie lead& follow. Z każdym następnym okrążeniem jeździliśmy coraz szybciej, a co 2 okrążenia, czyli 11 kilometrów robiliśmy szybkie zmiany kierowca-pasażer. Po kolejnych 2 okrążeniach następowała wymiana samochodów. Taki system obowiązywał do końca dni szkoleniowych. Instruktorem koordynującym moją grupę był Wojciech Chuchała i w tym miejscu przesyłam Wojtkowi serdeczne pozdrowienia. W trakcie szkolenia cały czas popędzano nas na tor, abyśmy przejeździli multum kilometrów, zniszczyli tony opon i zużyli zatrzęsienie paliwa. Ciężko było w króciutkich przerwach skoczyć na szybkie siku, a obiad czy lunch połykaliśmy w jednym kawałku. Czad! Po pierwszym, dłuższym dniu na torze schodziłem wykończony. Stopniowo towarzyszący mi na początku niedosyt zamienił się w wyczerpanie i chęć zakończenia treningu. Całodzienna jazda była cholernie męczącą zabawą, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu. Przeciążenia, pełna koncentracja i kask na głowie skutecznie męczący mięsnie karku dawały już o sobie znać. Myślałem tylko o kąpieli, kolacji i odpoczynku.

AMG Driving Academy Polska

Day 2 – Niedziela

Coś więcej o dostępnych samochodach

Zjeździłem już większość samochodów dostępnych na szkoleniu. Definitywnie moim ulubieńcem jest wspominany już Solar Beam GT R 585 KM z V8. Zrobiłem w nim około 6 okrążeń - jest brutalny i stworzony na tor. Zaimponowało mi jeszcze kilka innych samochodów, E63S jest cholernie szybkie i najmocniejsze z całej stawki – 612 KM. Ta limuzyna bądź kombi, dotrzymuje tempa GT-kom. Jest to niesamowity samochód z możliwością przełączenia napędu z 4 kół na tylną oś. W skrajnych sytuacjach, gdy gumy puszczają na zakrętach czujesz, że jedziesz dużym samochodem. W tych momentach wszystkie GT były bardzo stabilne i poruszały się jakby w jednej płaszczyźnie. GT R i GT C miały dodatkowo tylną oś skrętną, zapewniając jeszcze lepszy feeling i performance na torze. Dźwiękowo utkwił mi w pamięci czerwony AMG GT S - najbardziej wulgarne z całej stawki brzmienie przypominające upadające, grube blachy - bardzo metaliczne, czym podnosiło adrenalinę. Wyróżnienie otrzymują jeszcze 2 modele -  C63S i GLC 63S. Pierwszy, zaraz po modelach GT, zapewniał najlepsze odczucia z jazdy i stabilność, to bardzo dobre, precyzyjne i szybkie auto. GLC, czyli największe mięśniaki w stawce, nie robiły sobie nic z praw fizyki, trzymały się w ryzach i niejednokrotnie doganiały przykładowo takie C63.Dwa z modeli GLC wyposażone były w komfortowe fotele nijak mające się do sportowej jazdy. W tym przypadku utrzymanie pozycji za kierownicą, szczególnie na zakrętach, stanowiło dodatkowe wyzwanie. Kubły to całkiem inna bajka, jesteś wmurowany i stabilnie operujesz kierownicą. Dopiero takie porównanie uświadamia potężną różnicę pomiędzy fotelem sportowym, a komfortowym i trzymaniem bocznym.

Ze szkolenia wyniosłem bardzo dużo. Okazało się, że sama pozycja za kierownicą kryła przede mną jeszcze małe tajemnice. Wskazówka – zapieranie się lewą nogą o podnóżek odpowiada za stabilność pozycji za kierownicą na torze, usztywnia ciało, co jest bardzo pomocne. Jazda w skrajnych dla praw fizyki przyczepnościach uczy współpracy kierowcy z autem. Odpowiednio gwałtowne hamowanie tuż przed zakrętem, dohamowania w zakręcie, odkręcanie gazu w odpowiednim momencie - to wszystko oczywiste, ale tylko praktyka pozwoli opanować bestie na torze. Tu decydują milisekundy i centymetry. Gdy weźmiemy pod uwagę długość toru i ilość błędów możliwych do popełnienia, wszystko zaczyna wyglądać jak prawdziwa sztuka, a wyprzedzanie to już arcydzieło z najwyższej półki. W mojej grupie mocno zastanawialiśmy się, jak w ogóle możliwe jest wyprzedzić kogoś na torze, nawet tak fantastycznym i szerokim jak Masaryk Circuit. My mieliśmy wyzwanie, aby chociaż zbliżyć się do siebie na prostych, jakie zatem nadludzkie umiejętności mają profesjonaliści? Wojtek Chuchała - jak ten gość może zapierniczać tak samochodem prowadząc jedną ręką? Przez całe szkolenie każdy z instruktorów był w stałym kontakcie z grupą. Słuchaliśmy poleceń i uwag ze strony trenerów, którzy w jednym ręku cały czas trzymali radia - non stop do nas nadawali,  a drugą ręką prowadzili. Zostawał im jeszcze zapas koncentracji, aby korygować nas patrząc w lusterka. My i tak ledwo nadążaliśmy…

AMG Driving Academy Polska

Drugi dzień rozpoczęliśmy pełnymi przejazdami z coraz większą prędkością, a każdy z nas dosyć dobrze znał już tor. Liznęliśmy driftu na specjalnie nawodnionej płycie parkingowej. Szkolenie obejmowało także rywalizację dla grup w formie przejazdów na czas i konkurencje zabawowe. W ten sposób walczyliśmy o wisienkę na torcie całego szkolenia – auto do finałowego przejazdu z instruktorem ‘taxi drive’. Trzecie miejsce jechało AMG GT S, drugie AMG GT C, a pierwsza, zwycięska grupa, w której się szczęśliwie znalazłem – AMG GT R! Jedno okrążenie, dokładnie 5403 metry na fotelu pasażera, wszystkie systemy wyłączone i przejazd na pełnej bombie! Radości nie było końca, całe okrążenie siedziałem z uśmiechem wielkim i przyklejonym do twarzy. GT R w rękach Wojtka jest jak skalpel w ręku doświadczonego chirurga. Samochód posłuszny był jak pies policyjny, auto wyciskało z siebie pełne możliwości, a Wojtek zdawał się prawie ziewać. Na koniec ostatni zakręt, pokonany bardziej bokiem, shake’n’bake. Z perspektywy pasażera wszystko wydawało się proste jak spacer po parku…

Szkolenie ukończyliśmy z wynikiem 2900 litrów spalonego paliwa i 132 zużytych opon!

AMG Driving Academy Polska

Powrót do domu

Z pewnością był to mój najlepszy weekend w tym roku. Pozostaną cenne wspomnienia i nabyte doświadczenie. Impreza zorganizowana od A do Z na ocenę celującą. Tor, samochody, ekipa, instruktorzy, hotel, jedzenie i pogoda - wszystko wyśmienite. Chłopaki z AMG Driving Academy to fantastyczny zespół ludzi znających się jak mało kto na rzeczy. Myślę, że każdy z uczestników chciałby posiąść ich umiejętności i moce. W trakcie szkolenia doceniłem szczególną troskę o bezpieczeństwo na torze, dbałość o szczegóły i zaufanie. Odbyło się bez niespodzianek i stresujących sytuacji, wiadomo sami faceci napchani testosteronem, a każdy chciałby pokazać, że jest najszybszy. Świadomość wpadki na torze skutecznie studziła każdemu rozpaloną głowę. Wypadnięcie z drogi to godzinna przerwa w szkoleniu, usuwanie samochodu i sprzątanie toru.

AMG Driving Academy to cykl całorocznych szkoleń ze zróżnicowanym poziomem trudności. Program skierowany jest do osób zbierających pierwsze doświadczenia za kierownicą szybkich samochodów jak i do doświadczonych kierowców. Dostępne są tory w Polsce i zagranicą. Rok 2019 rozpoczyna się szkoleniem AMG Winter Sporting na zamarzniętych jeziorach w pobliżu szwedzkiego Arjeplog.

Z Brna wyjechałem do domu mega usatysfakcjonowany, natrzaskałem grubo ponad 100 okrążeń po tym niesamowitym obiekcie i jestem bardziej świadomym kierowcą. Już tęsknię za torem, szkoda, że nasza piękna Polska nie ma tak profesjonalnego obiektu. Odkąd pamiętam zawsze był z tym problem, zawsze coś stało na przeszkodzie. W tym roku mieszkańcom Poznania przeszkadzał dźwięk samochodów dlatego też event na torze Poznań był notorycznie przerywany. Szczęśliwie pojawiają się nowe tory w naszym kraju, poza organizacją imprez motoryzacyjnych, są to najlepsze miejsca do szlifowania umiejętności i szybkiej jazdy. Brakuje niestety obiektu z prawdziwego zdarzenia, takiego na którym gościłyby imprezy najwyższej rangi i track days!

Dziękuję za uwagę!

Dodaj komentarz