• Home
  • Test Drive
  • Pierwszy w nowej gamie Mercedesa EQ – Elektryczny EQC400 | 408 KM | 765 Nm
Mercedes-Benz EQC400 | 408 KM | Samochód elektryczny

Pierwszy w nowej gamie Mercedesa EQ – Elektryczny EQC400 | 408 KM | 765 Nm

Samochodowy Nowy Rok z lekkim opóźnieniem rozpocząłem od elektryzujących doznań z Mercedesem EQC400 w limitowanej wersji 1886. Jak wskazuje nazwa wersja wyprodukowana została tylko w  1886 sztukach, z czego 20 trafiło do Polski. Model rozpoczyna nową erę elektrycznej mobilności marki ze Stuttgartu i jest pierwszym reprezentantem rodziny EQ. Do 2022 roku producent zapowiedział wprowadzenie na rynek kolejnych modeli, z czego EQV i EQA jeszcze w tym roku. Następnie pojawią się modele EQB, EQS i EQE, odpowiednio w 2021 i 2022 roku. Mocne wejście w segment samochodów elektrycznych dodatkowo potwierdza ponad 10 miliardowa (EUR) inwestycja Mercedesa w rozwój technologii i aut zasilanych prądem.

To nie pierwsza, jednak najdłuższa, moja dotychczasowa styczność z autem elektrycznym. Tydzień z EQC pozwolił na badanie samochodu w różnych warunkach drogowych i pogodowych. Przez ten czas nabyłem trochę dodatkowej wiedzy na temat użytkowania samochodu elektrycznego, przywilejów i korzyści z tym związanych. Jest także druga strona medalu, które jednak dotyczy bardziej infrastruktury niż auta, a także kosztów i przeszkód związanych z zastąpieniem tradycyjnych silników spalinowych, sinikami elektrycznymi.

Mercedes-Benz EQC400 | 408 KM | Samochód elektryczny

Przyszłość tu i teraz

To wszystko dzieje się na naszych oczach. Niedawno jedynym samochodem z napędem elektrycznym był Melex. Za sprawą Elona Muska i Tesli nastała nowa era motoryzacji. Jak dobrze się rozejrzeć, każdy producent ma w ofercie samochód elektryczny lub niebawem wprowadzi. Osobiście mam nadzieję, że rynek podzieli się na samochody elektryczne i te z porządnymi silnikami benzynowymi. Nie wyobrażam sobie motoryzacji bez V8, V6, R6, V10, V12, czy chociażby dobrych czterocylindrowców...

Mercedes EQC400 jest o ponad 10cm dłuższy od modelu GLC, na którego podwoziu bazuje. Poza podwoziem auta łączy 15 % wspólnych elementów i na tym podobieństwa się kończą. EQC jest sporym autem typu SUV, gdzie bez problemu pomieści się komplet pasażerów pozostawiając  500 litrów bagażnika. Zasilanie tj. baterie samochodu są rozmieszczone tak, aby nie wpływały negatywnie na przestrzeń pasażerów i bagażową. Mercedes jest przestronnym autem, jednak prześwit samochodu jest bliższy zwykłym autom niż tym z aspiracjami do terenu. Mówimy o samochodzie typowo do poruszania się po asfalcie, a najlepiej niezbyt daleko od domu. Więcej o tym już za chwilę.

Fakt umieszczenia w podwoziu baterii i dwóch silników elektrycznych jest na zewnątrz widoczny tylko za sprawą wystających boczków drzwi. Zostały one sprytnie zatuszowane ciemną szybą. Detal w żaden sposób nie wpływa na komfort jazdy, za to rozmieszczenie baterii tworzy bardzo niski środek ciężkości, co przekłada się na zaskakująco dobre prowadzenie. Auto na ‘sucho’ waży 2,5 tony, a same baterie to waga przekraczająca 650 kg. Dodajmy do tego 4 pasażerów i trochę bagaży, a granica 3 ton bez problemu zostanie złamana.

Mercedes-Benz EQC400 | 408 KM | Samochód elektryczny

Zachowanie na drodze

Jak duża waga wpływa na prowadzenie Mercedesa? Pewnie zakładacie, a przynajmniej ja zakładałem, że będzie to bardzo odczuwalne. Okazuje się, że EQC jak na swoją wagę prowadzi się wyśmienicie. Dynamiczny silnik, a w zasadzie dwa elektryczne (150 KW każdy) rozpędzają EQC w czasie 5.1 s do 100 kmh. Wynik jest więcej niż zadowalający. Odczuwalnie jest jeszcze szybciej, pomimo braku dźwięku silnika. Wszystko dlatego, że od samego dołu mamy do dyspozycji całą energię z 408 KM i 765 Nm.

Zawieszenie w EQC jest najważniejszą zaletą samochodu. Nie wdając się w zagadnienia techniczne uważam, że jest w gronie najbardziej komfortowych z tych, którymi miałem okazję jeździć. Nie wyklucza to świetnego zachowania w zakrętach i genialnego wyciszenia warunków zewnętrznych. Wszystko, co dzieje się na kołach, wszelkiego rodzaju wstrząsy i dźwięki rozpływają się nim dotrą do kabiny. Mega duży plus dla inżynierów za wykonaną pracę. Dzięki temu wewnątrz panuje totalny spokój i cisza.

Poza bezszelestnym poruszaniem się po drogach, EQC400 zasługuje na dużą pochwałę także za ogólne prowadzenie. Połączenie zawieszenia i układu kierowniczego jest wręcz idealnie dopasowane do samochodu. Kierowca na pewno będzie czerpać przyjemność z jazdy i nie zawaha się wejść szybciej w zakręt. Auto doskonale trzyma się drogi i praktycznie nie traci przyczepności. Wpływ na to ma dobrze działający napęd na 4 koła ‘4matic’ i spora masa własna, powodująca, że środek ciężkości Mercedesa jest bardzo nisko położony.

Obie osie są napędzane oddzielnymi silnikami - po 150 kW każdy. Domyślnie samochód jest przednionapędowy, a w przypadku większego zapotrzebowania na moc do systemu dołącza tylna oś z drugim silnikiem. Ani razu podczas testu nie miałem problemu z trakcją. Nawet przy temperaturze 3 stopni i mokrej nawierzchni EQC wyrywa z miejsca bez utraty przyczepności.

W autach z tradycyjnym silnikiem nie spotkacie się z systemem rekuperacji energii. Jest fajnie skonfigurowany w trybie automatycznym, co jest zdecydowanie wygodniejsze niż wybieranie ręczne z 4 poziomów odzyskiwania energii.  Dla dociekliwych -  tryb D+ praktycznie nie ingeruje w hamowanie i odzyskiwanie energii, samochód toczy się podobnie do trybów żeglowania znanych z Mercedesa. D najbardziej przypomina hamowanie silnikiem na biegu, porównywalne do auta z silnikiem, skrzynią biegów i olejem pod maską. D- jest już bardzo  wyczuwalną ingerencją, a po odjęciu gazu samochód wyraźnie zwalnia. Na koniec D- - jest najbardziej wyczuwalnym trybem i dobrym wyborem na zjazdy ze stromych górek.

Mercedes-Benz EQC400 | 408 KM | Samochód elektryczny

Poza silnikiem to ten sam nowoczesny Mercedes

Wnętrze, oprócz kilku gadżetów, nie różni się za bardzo od innych modeli producenta. Charakterystyczne są prostokątne nawiewy w kolorze miedzianym (nie okrągłe, jak w przypadku większości Mercedesów) i ozdobna listwa z wielu srebrnych żeberek. Elementy przypominają wyglądem metal, ale w rzeczywistości zrobione są z innego tworzywa. Dwa ekrany sprawiają wrażenie jednego, dużego,  panoramicznego monitora. Poza nowoczesnym wyglądem są także bardzo praktyczne, a ponadto piękne graficznie i kolorystycznie. Z mojej strony daję wysokie noty w kategorii grafiki, funkcjonowania i użytkowania wszystkich opcji  ekranów. Na marginesie, to rozwiązanie typowe dla nowych Mercedesów. Dla mnie wizualnie jeden z najlepszych systemów info-rozrywki.

W związku z wyjątkową opcją wyposażenia 1886 w aucie, jest mi ciężko odnieść się do dostępnych konfiguracji. Wiem, że z pakietem Premium Plus, za kwotę 23 705 pln, EQC jest całkiem porządnie wyposażony. W ramach dodatkowej kwoty w wyposażeniu znajdziemy dodatki takie jak system MBUX, elektryczny fotel z pamięcią dla kierowcy, oświetlenie ambiente, audio Burmester. System audio poza pakietem kosztuje 2500 pln, co jest bardzo przystępną ceną za dobrze grający sprzęt. Jest jeszcze szyberdach, podgrzewane siedzenia, wyświetlacz Head Up, bezprzewodowe ładowanie telefonu i asystent parkowania z kamerą 360 stopni. Szczerze, to już bazowa wersja z opisanym pakietem jest fajnie skonfigurowanym autem. Mój egzemplarz dodatkowo miał siedzenia z granatowej  skóry i alcantary.

Wyjątkowego charakteru na zewnątrz dodają listwy przyprogowe ze stali szlachetnej. Konfigurując auto dla siebie na pewno skorzystałbym z tej opcji (2552 pln), pomimo jednej, dużej wady. Wsiadanie i wysiadanie robi się trudniejsze, chyba, że nie zwracasz uwagi na delikatne przybrudzenia spodni lub nogi 🙂

Mercedes-Benz EQC400 | 408 KM | Samochód elektryczny

Niedaleko od domu

Zasięg dla mnie to najbardziej problematyczna sprawa. Mimo deklarowanych przez producenta ponad 400 km, nie byłem w stanie zbliżyć się nawet do wartości niższej o 100 km. Co nie znaczy, że się nie da. Każdy ma swój styl jazdy, średnie zużycie energii podczas mojego użytkowania na poziomie 35-40 kWh wynikało z moich naturalnych predyspozycji. Nie chciałem na siłę uzyskiwać niskiego spalania, ani też nie jeździłem  cały czas korzystając ze 100% możliwości samochodu. Wychodzi na to, że realny zasięg przy mojej jeździe oscylował w okolicach 200-250 km. Jeżeli chodzi o poruszanie się na trasie ze stałymi prędkościami na poziomie 100 kmh można liczyć na zużycie energii na poziomie 20-22 kWh, natomiast przy 120 kmh już przedział 28-30 kWh. Trzeba pamiętać, że na zasięgi mają wpływ warunki atmosferyczne. Jest tak samo jak z baterią telefonu na mrozie lub przy niskich temperaturach – żywotność skraca się zauważalnie. Wierzę, że 300 kilometrów w okolicznościach wiosenno-letnich jest dla mnie do osiągnięcia. W dalszym ciągu jest to wyzwanie, ale dotyczy całej motoryzacji zelektryzowanej. Nie da się ukryć nieporównywalnie większych zasięgów tradycyjnych silników lub diesli. Ma to szczególnie znaczenie w trasie. Tam elektryki spożywają najwięcej energii, a jak dodać do tego słabą infrastrukturę w kraju i mało dostępnych ładowarek, jakakolwiek podróż do innego miasta staje się wyzwaniem. Nawet pomimo aplikacji Mercedes Me z podglądem do danych samochodu, przebiegu, poziomu baterii i stopnia naładowania. Przy odpowiednim wyposażeniu można korzystać z dodatkowych udogodnień komfortu podróży. Na przykład zaplanować trasę w aplikacji, a zostanie ona przesłana bezpośrednio do nawigacji w samochodzie. Proste i wygodne rozwiązanie, ale w dalszym ciągu wymaga dodatkowej logistyki związanej z wyszukaniem i zaplanowaniem stacji ładowania.

Pomimo zauważalnego trendu i rozwoju elektrycznej mobilności, odnoszę wrażenie, że w Polsce zamiast wsparcia, warunki do posiadania samochodów elektrycznych pogarszają się, a posiadanie samochodu ekologicznego nie jest już nadzwyczaj ekonomiczne. Na naszym rynku może być to niewygodne i nieopłacalne ze względu na koszty ładowania, zasięgi, liczbę dostępnych stacji i brak wyraźnych udogodnień dla pojazdów elektrycznych. Do tego dopisuję prędkość ładowania, póki co ‘tankowanie’ to dłuższy postój dla kierowcy.

Mercedes-Benz EQC400 | 408 KM | Samochód elektryczny

Jakie korzyści obecnie?

Dotychczasowe dofinansowanie z początkiem roku zmniejszyło się prawie o połowę. Obecnie maksymalna dotacja to 18750 pln do wysokości 30% wartości. Dofinansowanie dotyczy tylko aut, których kwota zakupu nie przekracza 125 tyś pln brutto. Z tym limitem wybór ogranicza się zaledwie do kilku miejskich modeli. Na pocieszenie w Warszawie można bezkarnie poruszać się bus pasem, parkować za darmo w strefach płatnego parkowania i przemieszczać się Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem.

Podsumowanie

Jazda EQC400 była ciekawym doświadczeniem i na pewno nie powiem, że motoryzacja elektryczna nie niesie ze sobą żadnych emocji. Owszem, brak dźwięku silnika, wydechu, zmiany biegów i najzwyczajniejszego zapachu paliwa nie może być w żaden sposób zrekompensowany. Jeździe elektrykiem towarzyszą jednak inne emocje i zalety. Jest niesamowicie cicho i spokojnie wewnątrz. Połączenie braku silnika i genialnego zawieszenia z wycieszeniem kabiny zapewnia wyjątkowy poziom komfortu. Masz wrażenie, że słyszysz własne myśli. Mercedes EQC400 przypadł do mojego gustu i w zasadzie cały tydzień byłem pozytywnie zaskoczony możliwościami auta. Z drugiej strony, dopóki infrastruktura nie zostanie dostosowana do komfortowego i bezproblemowego poruszania się po mieście i trasach, zakup samochodu elektrycznego, jako jedyny samochód w domu, będzie bardzo odważnym posunięciem. Dzisiaj posiadanie elektryka to raczej trendy i ciekawość niż racjonalne podejście i względy ekonomiczne. Jeżeli samochód to drugie auto w rodzinie, mieszkasz w domu i korzystasz z energii słonecznej, wtedy użytkowanie jest komfortowe i przystępne.

 

Dane techniczne, cena – Mercedes-Benz EQC400 1886 Edition

Moc: 408 KM

Moment: 765 Nm

Vmax: 180 kmh

0 - 100 kmh – 5.1s

Spalanie:

35-40 kWh - miasto

20-22 kWh – 100 kmh (trasa)

28-30 kWh – 120 kmh (trasa)

Cena podstawy – 331.200 pln

Testowany Egzemplarz – 389.065 pln

 

Strzał w kolano – brak

 

Zasługuje na wyróżnienie:

- Poziom komfortu i pracy zawieszenia

- Genialne wyciszenie kabiny

- Pełna moc dostępna w każdej chwili

- Bardzo dobrze z kalibrowany system rekuperacji energii w trybie automatycznym

- Za każdym razem doceniam coraz bardziej system inforozrywki i zegary w nowych Mercedesach, czysto, czytelnie, logicznie i przyjemnie dla oka

 

Trzeba nad tym popracować:

- Elektryki na trasy to dalej logistyczna zagwozdka

- Infrastruktura w Polsce nie sprzyja korzystaniu z elektryków

- Koszty prądu i ładowania na stacjach są jednymi z większych w Europie

- Mimo wszystko ograniczenie prędkości do 180 kmh uważam za zbyt niskie

 

Dodaj komentarz