• Home
  • Test Drive
  • Ford Focus ST – Poprawny do bólu, ale nie wybitny. Czy to właściwa recepta na hot hatch’a?
Ford Focus ST 280 KM ST3

Ford Focus ST – Poprawny do bólu, ale nie wybitny. Czy to właściwa recepta na hot hatch’a?

Kilka słów o sportowej rodzinie Forda

Do czasu tego testu moja przygoda ze sportowymi modelami Forda ograniczała się do poprzedniej generacji Focusa RS, poprzedniego Mustanga GT w wersji cabrio i najnowszej Fiesty ST, z którą miałem przyjemność rok temu. Warto wspomnieć, że przez ponad rok byłem posiadaczem Mondeo ST220 z 3-litrową wolnossącą jednostką V6. Zatem okazuje się, że jakieś doświadczenie w Fordzie za kierownicą mam. O ile wszystkie modele wyróżniały się bardzo dobrym prowadzeniem i zawieszeniem, o tyle Mustanga do tej grupy nie mogę zaliczyć. Powiedzmy, że był trochę z innego świata.

Na całe szczęście Focus ST doczekał się najnowszego wcielenia - w przeciwieństwie do najmocniejszej opcji RS, której póki co możemy długo nie zobaczyć. Focus w CV ma długą i przyzwoitą historię. Pierwsza generacja ST i RS miała kolejno 170 i 215 KM, a ten drugi wyprodukowano tylko w  4501 egzemplarzach, co znaczy, że jego wartość wzrasta z dnia na dzień! Druga generacja to już niemal legendarne samochody. Pod maską ST pracował 2,5 litrowy i 5 cylindrowy silnik zapożyczony od Volvo. Moim zdaniem to najlepiej brzmiący Focus ST. Z kolei RS drugiej generacji posiadał już 305 KM i w dalszym ciągu napędzany był na przednią oś, oferował innowacyjne zawieszenie RevoKnuckle. Premiera była tak samo huczna jak ostaniego RS’a z napędem na 4 koła. Chwilę później pojawiła się wersja RS500 dysponująca 350 końmi mechanicznymi.

Ostania generacja RS była w pewien sposób rewolucyjna. Fantastycznie rozegrana marketingowo akcja wprowadzenia na rynek przy współpracy z legendarnym kierowcą znanym z filmów Gymkhana, Kenem Blockiem. Dzięki 350 koniom mechanicznym, trybowi drift mode i świetnym osiągom, samochód zyskał sobie wielu nowych fanów. Do dzisiaj pamiętam, jak ciężko było go zamówić ze względu na popularność. Cieszył się zainteresowaniem do tego stopnia, że niektórzy kupowali auto czysto inwestycyjnie, żeby zaraz sprzedać za kilkadziesiąt tysięcy złotych drożej. Przedostatnia generacja Focusa ST posiadała 250 KM z pojemności dwóch litrów turbo, w RS’ie był silnik 2.3 litra - ten sam, co w Mustangach i najnowszym wcieleniu Foki ST.

Krótkim, historycznym wprowadzeniem chciałem zwrócić Waszą uwagę na bardzo przyzwoitą historię sportowych Focusów. Dzięki temu, co wydarzyło się przez lata można liczyć na to, że Ford nie zawiedzie.

Ford Focus ST 280 KM ST3

Tak też się stało…

Najnowszy Focus ST występuje w dwóch wersjach nadwoziowych, pięciodrzwiowy hatchback i wersja kombi. Co ciekawe, również posiada dwie wersje silnikowe. Pierwsza jednostka wysokoprężna o mocy 190 KM, druga i właściwa benzynowe 2.3 litra EcoBoost z mocą 280 koni mechanicznych. Opcja zakupu diesla jakoś kompletnie nie pasuje mi do charakteru samochodu, za to kombi to fajne rozwiązanie, ale… skoro mowa o segmencie hot hatch, to musi być hatch.

Na pierwszy ogień idzie to, co wszyscy widzą. Sylwetka samochodu jest bardzo zgrabna i świetnie się prezentuje w kolorze Orange Fury. Focus postawiony jest na ładnej, 19 calowej feldze i m.in. tym odróżnić można wersję wyposażenia ST3 od ST2. Poza kilkoma emblematami, kolorem i spojlerem Foka nie wyróżnia się czymś nadzwyczajnym. Wnętrze auta wygląda podobnie. Oprócz kierownicy z logo ST i sportowych foteli Recaro jest praktycznie jak w zwykłym samochodzie. Zabrakło ciekawego detalu, który towarzyszył Focusom II i III generacji tj. 3 analogowych zegarów wskazujących m.in. ciśnienie doładowania. Szkoda, była to cecha charakterystyczna  i nadająca nieco smaku oraz oryginalności.

Poza tym wszystko jest na swoim miejscu, zegary dość neutralne, żeby nie powiedzieć, że mało sportowe. Za to bardzo czytelne i nie narzucające się grafiką. Ekran multimediów jest dotykowy, a sam system sync 3 działa bez zarzutów i jest całkiem przyjazny w użytkowaniu. Mamy na pokładzie ładowarkę indukcyjną i samo wysuwające się zabezpieczenia przed obiciem drzwi o inny samochód. Takie praktyczne rozwiązania zawsze dodają mocnych punktów do końcowej oceny. Jednak nie po to tu przyszliście. Hot hatch to przede wszystkim prowadzenie, sportowy charakter, emocje i praktyczność codziennego użytkowania. Focus ST jest we wszystkim dobry, a w niektórych przypadkach bardzo. W zasadzie brakuje mi tylko kropki nad ‘i’ w tym samochodzie. Taką kropką są zazwyczaj rzeczy, których nie znajdziesz u konkurencji.

Ford Focus ST 280 KM ST3

Koncentrując się na najważniejszych cechach segmentu, od pierwszych chwil moją uwagę zwróciła praca silnika. Bycie jednym ze słabszych pod względem mocy wśród konkurencji, nie odbiera jednak wielu punktów przy końcowej ocenie. Focus od samego początku sprawia wrażenie mocniejszego samochodu niż jest na papierze. Bardzo ochoczo i sprawnie rozpędza się pokonując kolejne wartości na liczniku. Z drugiej strony medalu, przynajmniej działo się tak przy okazji mojego testu, jest mały problem z odpowiednią trakcją na starcie. Można zostawić za sobą długi ślad opon, prawie taki sam, jak po ostrym ruszaniu autem z napędem na tylną oś. Czy to była kwestia opon, czy może nie do końca dającego sobie radę elektronicznie  sterowanego mechanizmu różnicowego (eLSD), który został po raz pierwszy zastosowany w samochodach Forda? Nie wiem. W każdym razie funkcja LC Launch Control, pomimo że jest dostępna i w bardzo łatwy sposób można ją uaktywnić, nie do końca się sprawdza, przynajmniej na starcie. Oceniam to po czasach, jakie udało mi się osiągnąć podczas przyspieszania do pierwszej setki. Wyniki różniły się od tego, co podaje producent (5.7s) i to nawet o pół sekundy i więcej. Nie zmienia to faktu, że eLSD sprawdza się w zakrętach i to bardzo dobrze. Samochód świetnie pokonuje łuki, a kierowca czuje pewnie samochód. Bardzo przypadła mi do gustu zabawa wagą samochodu na zakrętach. Jeśli tego chcę to momentalnie tyłek odrywa się od nawierzchni wprowadzając auto w kontrolowaną nadsterowność. Poza tym, gdy potrzeba pokonać szybko zakręt, Focus zrobi to naprawdę dobrze. Na jakość jazdy sportowej i w zakrętach składają się jeszcze dwa czynniki. Funkcja ciągłej regulacji tłumienia zawieszenia (CCD), która oblicza co 2 milisekundy parametry zawieszenia dostosowując je do warunków na drodze oraz opcja ‘międzygazów’ skrzyni biegów. Ta ostatnia możliwość przede wszystkim chwilowo podkręca obroty silnika podczas redukcji biegów. Pomaga to w utrzymywaniu odpowiedniego momentu przy hamowaniu i wchodzeniu w zakręt. Kiedyś takie rzeczy kierowcy robili własnymi nogami, dzisiaj zastępuje to technologia. Dla tych, którzy chcieliby to w dalszym ciągu robić samodzielnie, jest na szczęście możliwość wyłączenia pomocy. Przy całej zabawie muszę jeszcze zwrócić uwagę na precyzyjnie działającą skrzynie biegów.

Podczas użytkowania samochodu mamy do dyspozycji 4 tryby jazdy: śliska nawierzchnia, normalny, sportowy i torowy. Dwa pierwsze polecam do jazdy na co dzień ze względu na zredukowany, sztuczny dźwięk dochodzący z głośników i ‘trochę’ bardziej komfortowe zawieszenie. Napisałem tak dlatego, że Foka ST jest generalnie bardzo twardym samochodem. Jazda w dwóch kolejnych trybach (sport i torowy) z pewnością da o sobie znać. Jest to chyba pierwszy samochód, w którym przy trochę większej prędkości potrafiłem podskoczyć na fotelu w momencie mijania łączenia mostu wracając standardową drogą do swojego domu tj. pokonując zjazd z Trasy Łazienkowskiej na Al. Stanów Zjednoczonych.

Ford Focus ST 280 KM ST3

Charakter

Nie można odmówić charakteru Foce, natomiast jak napisałem we wstępie brakuje kropki nad ‘i’. Jest trochę tak, jakby sam nie chciał się wyróżniać z tłumu. Dźwięk wydechu, który zazwyczaj w dość dużym stopniu wpływa na ocenę charakteru samochodu, jest jakby chciał, a nie mógł. Inaczej mówiąc sam dźwięk wydobywający się z końcówek wydechów jest ok, tyle tylko, że zbyt rzadko się odzywa. W zasadzie tylko od czasu do czasu doświadczymy parsknięcia. Wiem, że Unia… ale gdyby tak częściej się komunikował z otoczeniem byłoby lepiej, a tak mam wrażenie, że coś chce powiedzieć ale ktoś mu tego zabrania. Finalnie, zwiększyłbym częstotliwość lekkich strzałów z wydechu i podkręcił o jeden stopień na potencjometrze głośność i już byłoby dużo lepiej. A tak, z tego co widzę po opiniach każdy coś tam pod nosem smęci na ten temat.

Podsumowanie

Od samego początku użytkowania, po ostatni dzień sprawiał mi dużo przyjemności z jazdy, ale nie zachwycał i cały czas czegoś brakowało. Był bardzo dobry, szybki i zwinny na zakrętach, dodatkowo dawał coś więcej z praktyczności od siebie.  Żeby najlepiej zobrazować finalną ocenę samochodu, jeśli stawiałbym go do konkursu punktowego ze skalą 1-6, wszędzie dałbym 5.

 

Dane techniczne, cena – Ford Focus ST

Silnik: 2.3 EcoBoost

Moc: 280 KM

Moment: 420 Nm

Vmax: 252 kmh

0 - 100 kmh – 5.7s (Producent)

0-100 kmh – 6.4s (Racelogic)

Spalanie:

11-12 L miasto

8-9 L trasa

ST3 z 2.3 EcoBoost – 146.300 pln

Testowany –  +/-  170.000 pln

Baza ST2 w dieslu – 119.750 pln

Strzał w kolano – brak

 

Zasługuje na wyróżnienie:

- Prowadzenie, układ kierowniczy

- Zawieszenie i różnice w trybach jazdy

- Pozycja za kierownicą i praca skrzyni biegów

- Kilka praktycznych rozwiązań

- Sensowne spalanie zarówno w mieście jak i z trasy

- Wrażenie szybszego niż w rzeczywistości jest

- Elastyczna i dynamiczna praca silnika

- Kolor Orange Fury

 

Trzeba nad tym popracować:

- Dość wysoka cena za w pełni wyposażony samochód

- Trakcja na starcie, co za tym idzie osiągi do 100kmh odbiegające od danych producenta

- Trochę za mało efektów dźwiękowych dochodzących z układu wydechowego

- Brakuje czegoś w rodzaju ‘WoW’

 

Dodaj komentarz