Renault Talisman 1.6 TCE 200 KM Initiale Paris

Z marką Renault miałem w życiu trochę do czynienia, to dość odległe czasy podstawówki oraz liceum, gdy domowymi samochodami były takie modele jak Fuego, Medallion oraz ostatni w 1999r. Megane Coupe 1.6 16V 110KM (wersja poliftowa). Meganka była pierwszym samochodem, którym poruszałem się legalnie, ponieważ w 2000 roku, w dzień dziecka odebrałem prawo jazdy. Miałem wtedy niespełna 18 lat. Tata swojego czasu jeździł Renault Espace, pierwszą wersją. Do dziś pamiętam z opowieści, jak wyprzedzając tira wszedł tak ciasno pomiędzy mijające się samochody, że pourywało lusterka z obu stron w Renówce! J

Powodów dla których wybrałem Talismana do testów jest kilka. Zauważalnie wszedł do segmentu D, w którym powszechnie uważa się, że Passeratti wyznacza standardy i wiedzie prym w swojej klasie. Konkurencjo, bójcie się Talismana! Chyba większość osób zgodzi się ze mną, że samochód jest nad wyraz udany pod względem stylistycznym. Jest piękny, przestronny i świetnie wyposażony, sprawia też dużo przyjemności podczas jazdy.

Jednym z powodów był też dzień, w którym leciałem z Gocławia na Ursynów przez most Siekierkowski. We wstecznym lusterku na horyzoncie pojawił się samochód, którego wyjątkowy kształt przednich świateł zwrócił moją uwagę. Zdjąłem nogę z gazu i poczekałem, aż mnie dogoni. Pewnie już wiecie… to był Renault Talisman. Parę dni później miałem już umówiony termin do testów. Oczywiście, powinniście wiedzieć, że poprosiłem o wersję z najmocniejszym dostępnym motorem, bo tylko takie mnie interesują.

Wrażenia i Prowadzenie

Po pierwszych przejechanych 20 km, miałem już wgniecioną maskę i pękniętą szybę! J Co za fart, że właśnie we mnie trafił kamień wielkości piłki golfowej, który pięknie wyleciał sobie z pod kół jadącej przede mną betoniary. Thanks, betoniaro.

Przez tydzień czasu zrobiłem nim niespełna 500km, w zupełności wystarczyło to do zapoznania się z samochodem. Gdy pierwszy raz usiadłem za kółkiem Talismana zaskoczyły mnie od razu pozytywnie dwie rzeczy, bardzo wygodny i twardy fotel oraz mięsista, mała, sportowa kierowniczka. Z dnia na dzień obcowałem z bogatym wyposażeniem oraz wszelkimi systemami na pokładzie, a było tego naprawdę sporo.

Jakiś czas temu w jednym z video-testów znanej Polskiej strony motoryzacyjnej (nie wymienię jakiej, bo nie chce być niemiły J), trzech dziennikarzy motoryzacyjnych stwierdziło, że system 4 control akurat w przypadku Megane GT, sprawia wrażenie „pływającej tylnej osi i samochód wydaje się być niepewny”.  Serio? Większej bzdury nie słyszałem!

W latach 90’ w sportowych, japońskich samochodach, o których pisałem już na blogu, instalowano system 4 skrętnych kół. Musicie wiedzieć, że nie oszczędzam samochodów, staram się korzystać z tego, co fabryka dała. System 4 control w Renault jest świetnym rozwiązaniem, które zdecydowanie polepsza właściwości jezdne. Nie ma znaczenia, czy jedziesz wolno, czy szybko, to zdaje egzamin. Byłem zaskoczony, że Talisman (pisząc ten artykuł jestem już po teście Megane GT), tak dobrze trzyma się drogi. Przy bardzo szybkim wchodzeniu w 90 stopniowe zakręty, nawet z taką masą ciężko jest spowodować podsterowność w tym aucie. W czasie, gdy samochód był w moich rękach, dałem wsiąść za kierownice kilku osobom, które również pasjonują się motoryzacją. Werdykt był ten sam, Renault jest przewidywalny i stabilny.

Pisząc o wrażeniach z jazdy nie mogę pominąć tematu 7-biegowej, dwu-sprzęgłowej skrzyni biegów EDC, która jest zaskakująco szybka. Często jeżdżę nowym Mondeo ze skrzynią automatyczną, różnica w zmianie biegów jest bardzo wyraźnie odczuwalna na korzyść Renault. To kolejny istotny plus z perspektywy kierowcy, który lubi dynamicznie poruszać się samochodami.

Zaobserwowałem też sporą ilość osób oglądających się za Talismanem, czy to na światłach, czy jak stał zaparkowany, dużo osób się zatrzymywało obejrzeć auto. For real. 19 calowe felgi, ładny śliwkowy lakier, gabaryty i tym samym zgrabna linia zwracają na siebie uwagę.

Wnętrze i wyposażenie

Ciężko się do czegoś tutaj przyczepić, w końcu to topowa wersja Initiale Paris. Zacznę od pozycji za kierownicą. Fotel, o którym wcześniej wspominałem jest bardzo wygodny, wszystko w prądzie, z wyjątkiem wysuwanej ręcznie części na pod-udzie. Przednie fotele są również podgrzewane, wentylowane i przede wszystkim posiadają funkcję masażu, z której często korzystałem przetaczając się  kulturalnie przez miasto. Zagłówki typu relaks, bardzo sprzyjają spaniu na fotelu pasażera.  Kierowniczka, delikatnie spłaszczona u dołu, bardzo dobrze leżąca w dłoniach i dodatkowo wyposażona w podgrzewanie. Materiały użyte we wnętrzu są dobrej jakości, znajdziemy też twardsze i tańsze komponenty, ale to jak w każdym samochodzie. Mały minus za lewarek skrzyni biegów, wszystko z nim w porządku, ale podczas zmiany przełożeń wyczuć można delikatny luz i oszczędność na materiałach. Jakby nie była do końca dobrze spasowana.

Ogólne wrażenia są takie, że nie chce się z niego wysiadać, szczególnie jak zapadnie zmierzch. Wtedy, dodatkowe podświetlenie wnętrza typu ambiente, staje się jednym z głównych stylistycznych detali, ozdabiających wnętrze pojazdu. Multum opcji personalizacji to kolejna rzecz, dzięki której samochód z pewnością nie należy do tych nudnych. Zegary, w pełni cyfrowe posiadają 4 opcje graficzne, a podświetlenie typu ambiente posiada 5 opcji kolorystycznych. Twoim centrum dowodzenia jest wielki dotykowy ekran R-Link 2, z którego menu możesz zarządzać ogromną ilością ustawień (wszystkie trzy wyświetlacze, tryby jazdy, stopnie podświetlania, kolorystyka, sprzęt audio, nawigacja, telefon, klimatyzacja itd.). Cały system działa poprawnie, jest intuicyjny i też ciężko w nim znaleźć jakieś większe wady. To, co zwróciło moją uwagę to z pewnością sterowanie klimatyzacją. O ile regulację temperatury ustawia się za pomocą pokręteł na desce rozdzielczej, o tyle całą resztę funkcji możesz ustawić dopiero po wejściu w panel klimatyzacji, klikając w dolną część ekranu dotykowego. Następnie pojawia się ekran ze sterowaniem, gdzie dopiero można ustalić siłę nawiewu, jego kierunek oraz włączanie i wyłączanie klimatyzacji. Trochę to nie przemyślane i uważam to za mały minus, bo możliwość zmiany siły nawiewu mogłaby być dostępna od razu pod jednym przyciskiem z deski rozdzielczej. Ten detal jest do przełknięcia, w końcu w dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko robimy za pomocą swoich smartfonów, tabletów i innych dotykowych gadżetów.

Multi-sense czyli 5 trybów jazdy, w których można ustawiać wiele różnych parametrów jazdy takich jak: zawieszenie, system 4 control, skrzynia biegów, układ kierowniczy i sztuczny dźwięk silnika.. Głównie korzystałem tylko z dwóch - Comfort i Perso, gdzie ten drugi skonfigurowałem pod siebie, gdy chciałem wycisnąć z Talismana jak najwięcej. Jednym z ustawień jest też nielubiana przez miłośników motoryzacji, a zarazem coraz częściej pojawiająca się opcja sztucznie podbijanego dźwięku silnika. W erze downisizeingu zaczyna to być niechcianą chorobą. Osobiście nie jestem fanem takiego rozwiązania i nie popieram tego. Z drugiej strony, jak sobie pomyśle, że za 20 lat zaczną produkować 3 cylindrowe pierdziawki z mocą przekraczającą 200KM, to będzie trzeba czymś ucho zadowolić. Mimo, że miałem złe nastawienie, to sztucznie dobrany dźwięk wydobywający się z nagłośnienia Bose w Renault, nie był zły, upierdliwy, męczący lub przesadnie dobry jak V8. Nawet go polubiłem, był odpowiedni.

System bezkluczykowy to też świetne rozwiązanie. Nie musisz auta, ani otwierać ani zamykać, zrobi wszystko za Ciebie. Jak masz ręce pełne zakupów, to wystarczy, że machniesz nogą pod tylnym zderzakiem, a klapa bagażnika otworzy się dla Ciebie sama. Renault wyręczy Cie też z parkowania, równolegle, prostopadle oraz po skosie.

Numerki, cyferki, liczby

Jednostka napędowa, według mnie najbardziej słuszna i wystarczająca, biorąc pod uwagę przeznaczenie testowanego samochodu, to 1.6 TCe 200 KM. Według danych producenta rozpędza kombiaka w czasie 7,9s-100km/h, moje pomiary wykazały, że konkretny egzemplarz, który testowałem przyspieszał w czasie 8,2s-100km/h. To był rekordowy przejazd, performance box przeważnie pokazywał czas na poziomie 8,4-8,5s. W planie było też sprawdzenie rzeczywistej mocy, jaką osiąga silnik 1.6 TCe, natomiast nie udało się wykonać pomiaru na hamowni ze względu na brak możliwości odłączenia kontroli trakcji, która uniemożliwiała pomiary. Sposób pewnie jest, ale jest to nowa jednostka, z którą firmy tuningowe nie miały jeszcze dużo do czynienia. Aby nie bawić się w odłączanie czujników pod maską, zdecydowałem o odpuszczeniu pomiarów na hamowni. Średnie spalanie po mieście przy umiarkowanym ruchu to coś pomiędzy 10-11 litrów. Kulturalna jazda po mieście w weekendy to jakieś 9 litrów spalania. Wyruszając w trasę w zależności od tego, jak się Tobie spieszy można osiągnąć spalanie w przedziale 7-9 litrów. Jak jesteśmy przy paliwie to warto wspomnieć o małym baku 51L, co na długo nie starcza 🙂

Podsumowanie

Renault Talisman od samego początku pozytywnie mnie zaskoczył i do końca trwania testu nie rozczarował. Jest bardzo dobrym autem w swojej klasie, bogato wyposażonym, bardzo przyjemnym w użytkowaniu. Potrafi też przyspieszyć, jak potrzeba. Myślę, że szczególnie w topowej wersji i rynkowej cenie na poziomie 150tys. pln jest interesującym produktem, wartym rozważenia. Jeśli ktoś by mi zaproponował do użytkowania przez dłuższy czas, na pewno bym nie odmówił.

Performance box - pomiary

0-60 kmh - 4.0 s

0-100 kmh - 8.2 s

60-100 kmh - 4.2 s

80-120 kmh - 5.2 s

Cena

Cena wersji startowej – 96,900 PLN

Wersja Initiale Paris – od 148,400 PLN

Egzemplarz testowy – 155,200 PLN

Dodatkowe wyposażenie: lakier metalizowany fioletowy amethyste, easy park assist, pakiet zimowy, aktywny regulator prędkości, tapicerka skórzana cieniowana.

Strzał w kolano: brak

Podobało mi się:

  • Szybka skrzynia biegów EDC
  • System 4 control
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Piękne nadwozie Grandtour
  • Masaż w fotelach
  • Zwinny silnik 1,6 TCe 200KM

Do poprawy:

  • Przydałby się łatwiejszy i szybszy dostęp do panelu zarządzania klimatyzacją
  • Lewarek skrzyni biegów sprawia wrażenie lekko nie dopasowanego
  • Mały zbiornik paliwa

Ocena końcowa 

5,2/6

 

10 Największych konkurentów

Volkswagen Passat, Ford Mondeo, Skoda Octavia, Mazda 6, Citroen C5, Opel Insignia, Toyota Avensis, Peugeot 508, Hyundai i40, Kia Optima

Wybrani kluczowi konkurenci – ceny i silniki

Renault Talisman – od 92,900 PLN Silniki: PB 150 i 200 KM | Diesel 110 do 160 KM

Volkswagen Passat – od 92,790 PLN Silniki: PB 125 do 280 KM | Diesel 120 do 240 KM

Ford Mondeo – od 90,800 PLN Silniki: PB 125 do 240 KM | Diesel 120 do 210 KM

Skoda Octavia – od  62,900 PLN Silniki: PB 115 do 230 KM | Diesel 110 do 184 KM

Mazda 6 – od 89,700 Silniki: PB 145 do 192 KM | Diesel 150 i 175 KM

Citroen C5 – od 105,590 PLN Silniki: Diesel 150 i 180 KM

Opel Insignia – od 90,750 PLN Silniki: PB 140 do 250 KM i 325 KM (OPC) | Diesel 120 do 170 KM

Toyota Avensis – od 89,900 PLN Silniki: PB 132 do 152 KM | Diesel 112 i 143 KM

Peugeot 508 – od 102.000 PLN Silniki: PB 165KM | Diesel od 120 do 180KM

Dodaj komentarz