Lexus LC 500h Superturismo 3,5 V6

Lexus LC 500h – Hybrydowy zawrót głowy

To już moje drugie spotkanie z hybrydowym Lexusem LC w przeciągu roku, a za nami jakieś 3 tysiące kilometrów wspólnych jazd w czasie których doświadczyliśmy różnorodnych warunków pogodowych, buszowaliśmy po warszawskich ulicach zarówno w nocy i za dnia. Trasy, kręte drogi i weryfikacja możliwości 2 tonowego Gran Turismo w ramach jazdy ‘bardziej bokiem’. W każdej sekundzie tych przygód uświadamiałem sobie, że to nieprzyzwoicie dobry samochód.

Jeżeli miałeś taką okazję sięgnij pamięcią do momentu gdy pierwszy raz zobaczyłeś na żywo LC. To wrażenie, drogi czytelniku, powinieneś pamiętać do dnia dzisiejszego. Zaskoczenie, duże oczy, niedowierzanie, u mnie tak było i jest tak w zasadzie do dzisiaj. Auto wygląda jak prototyp, który dopiero opuścił biurko projektantów i nie przeszedł jeszcze przez dział finansowy. Lexus bardzo odważnie wprowadził na rynek samochód z designem, który pozostanie nowoczesny przez najbliższe 10-20 lat. Model koncepcyjny LF-LC w 2012 w Detroit został uhonorowany nagrodą EyesOn Design, tą samą nagrodę otrzymał ponownie w 2016 już jako samochód produkcyjny. Na sukces pracowało aż 4 tyś projektów, inżynierów i techników. Pojazd znajdujący się w moich rękach w czasie testu niewiele różni się od modelu koncepcyjnego  i chociażby z tego powodu powinniśmy dać się zauroczyć, a także docenić odwagę i kunszt Japończyków. Dali nam możliwość obcowania z fantastyczną maszyną, a jeżeli chcecie sobie przypomnieć czy Lexus robi wyjątkowe samochody odpowiedzi szukajcie w nazwach LFA, GS F, RC F i LS.

Lexus LC 500h Superturismo 3,5 V6

Luksusowe coupe – uniwersalny żołnierz

Jaki jest złoty środek na odpowiednio wysokie osiągi, a zarazem niskie spalanie? Myślę, że zgodzicie się ze mną, iż zawsze rozwiązaniem był bardzo mocny silnik diesla. 300 KM na północ plus wysoki moment obrotowy odwdzięczy się przyspieszeniem na poziomie samochodów sportowych i niskim zużyciem paliwa, tylko nieco większym niż w popularnych 2.0 TDikach. Do tej pory to właśnie był i jest złoty środek na konflikt osiągów i spalania, szczególnie trudny gdy ktoś w ciągu roku robi dziesiątki tysięcy kilometrów. Oszczędności względem benzynowych i turbodoładowanych silników są oczywiste. Postęp i technologia idą do przodu, a popularnego klekota powinien zastąpić silnik hybrydowy.

Bez wątpienia hybryda posiada więcej ‘za’ w bezpośrednim starciu z wysokoprężnymi silnikami:

 

KategoriaHybrydaDiesel
Dźwięk silnika10
Wchodzenie na wyższe obroty*10
Awaryjność10
Spalanie w mieście11
Spalanie w trasie01
Osiągi10
Zanieczyszczenie powietrza10
Smród1-100
Podsumowanie7-98

*To ważne jeśli jesteś petrolheadem

Lexus LC 500h Superturismo 3,5 V6

Jak widać w tabeli powyżej czas diesli dobiega powoli końca. Co więcej na pewno już słyszeliście, że samochody z silnikami wysokoprężnymi nie będą mile widziane w Europie ze względu na zanieczyszczanie środowiska. Akurat w tym przypadku nie będę płakał, jako samozwańczy petrolhead od zawsze uważałem, że samochód powinien być napędzany paliwem bezołowiowym. Jednocześnie nie jestem hejterem diesli, którymi też lubię od czasu do czasu pojeździć. Jedno jest pewne czasy się zmieniają i trzeba się dostosować. Produkujemy coraz więcej odpadów, wycinamy coraz więcej drzew, zanieczyszczamy naszą planetę i po prostu o nią nie dbamy. Jeśli coś możemy zmienić tylko dlatego, żeby kiedyś naszym dzieciakom żyło się lepiej i mogły oddychać świeżym, niezanieczyszczonym w takim stopniu jak dzisiaj powietrzem - to jestem za zniknięciem diesli. Nie chciałbym tym tematem rozpocząć burzy, jedyne co chciałbym osiągnąć to większą świadomość i uwagę osób z którymi dzielę planetę – nasz jedyny dom, wszystko co piękne i co nas otacza. Nie niszczmy tego. Trochę mnie naszło, bo z wiekiem człowiek zaczyna doceniać i szanować pewne rzeczy. Ot tak, ale już wracam z powrotem do jednego z moich ulubionych samochodów - Lexusa LC.

LC określiłem mianem uniwersalnego żołnierza. Dobrze kojarzysz, to film akcji z Van Dammem i Dolphem Lundgrenem z 1992 roku. Miałem wtedy 10 lat i w tamtym czasie był jednym z moich ulubionych filmów. Co wspólnego mają Lexus LC500h i uniwersalny żołnierz? LC500 w wersji hybrydowej w moim przekonaniu jest uniwersalne do oczywistych granic - na wakacje z rodzinką tym nie pojedziesz. Przede wszystkim jest jednak nieprawdopodobnie dobrze prowadzącym się samochodem z niezrównanym poziomem komfortu podróżowania i fantastycznie pracującym zawieszeniem. Jeśli dodasz do tego świetny stosunek spalania do wysokich osiągów, masz kolejny argument do przebicia potencjalnych konkurentów. Spalanie w mieście na poziomie 9-12 L przy 359 koniach i 3,5 litrowym silniku V6 oraz przyspieszeniu do pierwszej setki w czasie 5,4 sekundy. Taki wynik wielokrotnie osiągnąłem z pomiarem za pomocą urządzenia Racelogic. Przedział spalania w mieście jest wartością osiągniętą z prawym pedałem wciskanym z dużą częstotliwością. Jeśli zależy komuś na niskim spalaniu to myślę, że nawet 8 litrów jest w zasięgu. Pamiętajmy jeszcze o 2 tonach wagi hybrydowego Lexusa. Jest sportowym, dużym coupe o charakterystyce długodystansowej. Coś jak Van Damme – przystojny, wysportowany, mógł biegać i walczyć w nieskończoność. Później tylko musiał się mocno ochładzać. W LC co jakiś czas wjeżdżasz na stacje benzynową, ale z umiarem, bo zbiornik paliwa jest tylko dwa razy mniejszy od pojemności bagażnika – 82 litry vs 179 litrów. Pakowny to nie jest, ale dokładnie tak jak uniwersalny żołnierz odwdzięczy się bezawaryjnością i niespotykaną wytrzymałością. Ten argument dotyczy zarówno wersji hybrydowej jak i wolnossącej V8. Precyzja porównywalna z tą w wykonaniu Van Damme’a i pewne zachowanie w zakrętach zawstydzi niejednego konkurenta z półki 0,5 mln PLN plus. Największym atutem auta jest podkreślana uniwersalność, pomimo że osiągi odstają trochę od konkurencji to jednak nie zapewnia ona rozwiązania hybrydowego. Po raz kolejny w przypadku Lexusa ciężko jest o precyzyjne porównania, jest w wielu aspektach wyjątkowy.

Lexus LC 500h Superturismo 3,5 V6

Topowa wersja wyposażenia Superturismo posiada układ skrętnych tylnych kół oraz dyferencjał LSD. Nie muszę wyjaśniać co to oznacza. LC prowadzi się fantastycznie i jest łatwy do opanowania. Chętnie ustawia się bokiem w zakrętach – dodałbym krótki filmik jak radzi sobie na rondzie, ale chyba nie wypada 😉 Dodatkowych, przynajmniej dla mnie, pozytywnych odczuć nadaje tonacja 3,5 litrowej V6. W połączeniu z pracą skrzyni biegów dość często przypomina dźwiękiem startujący odrzutowiec.

Za wszystkimi prostymi, a zarazem emocjonującymi doznaniami wynikającymi z jazdy tym autem, kryją się skomplikowane technologie. Za ich sprawą samochód zachowuje się na drodze tak jak tego oczekujemy od najlepiej prowadzących się aut. Wielowahaczowe zawieszenie wykonano od podstaw. System AVS czyli układ korekcji sztywności zawieszenia na bieżąco steruje 650 parametrami dostosowując je do stylu jazdy oraz warunków na drodze. Dzieje się to w wyniku inteligentnej i zindywidualizowanej regulacji każdego z amortyzatorów. Warto wspomnieć o pierwszym na świecie układzie hybrydowym Multi Stage. Jak wyjaśnia Koji Sato, główny Inżynier Lexusa celem jest wyeliminowanie stereotypowego podejścia do napędów hybrydowych i skojarzeń głównie z ekologią. Tak powstają sportowe układy hybrydowe. Układ Multi Stage zwiększa moment obrotowy silnika poprzez zastosowanie wielostopniowej przekładni o 4 przełożeniach. Nie podejmę się tu wytłumaczenia działania skomplikowanego systemu lub tym bardziej kopiowania tekstów z broszur informacyjnych. Napiszę w skrócie, że zastosowana skrzynia posiada 4 biegi, a na każdy przypadają 3 wirtualne oraz jeden końcowy nadbieg. W taki oto sposób na zegarach tego fantastycznego auta wyświetla się aż 10 biegów.

Lexus LC 500h Superturismo 3,5 V6

Elegancja w prostej awangardowej formie

Eleganckie i nowoczesne wnętrze wykonano z wysokiej jakości materiałów, robią obłędne wrażenie szczególnie w mojej ulubionej, karmelowej kolorystyce. Prestiż, elegancja, awangarda, sport, nowoczesność, technologia, sexapil, komfort, luksus to tylko niektóre potencjalne hasztagi, których mógłbym użyć. Wnętrze Lexusa LC jest wyjątkowe. Wystarczy rzut oka na przepiękne fotele. W ramach ciekawostek powiem, że zanim zdecydowano się na ich instalację w aucie, sprawdzono 50 innych. Priorytetem było osiągnięcie niepowtarzalnej wygody połączonej z odpowiednio mocnym trzymaniem bocznym. Znowu na sekundę nawiążę do tego o czym zawsze wspominam bądź mówię Wam na żywo odnośnie mega wygodnych foteli we wszystkich pojazdach Lexusa. Zagłębiając się w prasowe informacje dotyczące testowanego modelu natrafiłem na wspomnianą już ciekawostkę. Uświadamia to ogrom pracy i zaangażowania ze strony marki w to co finalnie tworzy taki komfort dla użytkownika. Zadanie inżynierów zostało w 100% wykonane – to jest samochód, którym bez wątpienia wybrałbym się w bardzo długą trasę ze względu na gwarancję wygody (i nie tylko). Zapomnijmy o pasażerach tylnej kanapy, tam zmieścić można tylko dzieciaki, plecak albo małego psa. Projektanci wcale nie kryją się z tą sytuacją - po odsunięciu któregokolwiek fotela naszym oczom ukazują się najmniejsze dywaniki pod nogi jakie kiedykolwiek widziałem LoL 🙂

Z pozycji kierowcy mamy dostęp do ustawień trybów jazdy i kontroli nad systemem trakcji. Funkcje zostały umieszczone w rozpoznawalnych byczych rogach, tak jak to miało miejsce w LFA i dokładnie tak jak to ma miejsce w nowych modelach Lexusa. Znajdziemy tutaj mechanicznie przesuwające się zegary, w których możemy odsłonić dostęp do wszystkich funkcji komputera pokładowego. Poruszanie się po opcjach jest bardzo proste i intuicyjne w przeciwieństwie do systemu info rozrywki - nawigowany tylko za pomocą touchpad obok lewarka zmiany biegów. To tak naprawdę jest największym minusem auta. System przeszedł co prawda zmiany wizualne i graficzne, ale w dalszym ciągu nie jest tak przyjemny i intuicyjny w obsłudze jak powinien we flagowym coupe wartym ponad 600 tys pln. Niektórym obsługa tego systemu może bardzo przeszkadzać, inni przymkną oko. Dla mnie jest on do zaakceptowania - wymaga poświęcenia trochę uwagi i nauki. Moje zabawy z systemem kończą się na sparowaniu telefonu z samochodem - po pierwsze, aby bezpiecznie rozmawiać podczas jazdy, a po drugie i chyba najważniejsze do słuchania muzyki ze Spotify. Jest na czym, LC został wyposażony w 13 głośnikowy system audio słynnego już Marka Levinsona. Jako kolejną ciekawostkę dodam, że tę markę audio można znaleźć wyłącznie w Lexusach.

Lexus LC 500h Superturismo 3,5 V6

Co do samych detali wnętrza zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć. Sposób w jaki zostały wykonane drzwi wraz z instalacją klamki po wewnętrznej stronie wygląda bardzo elegancko i minimalistycznie. Skoro już o klamkach mowa, to od zewnętrznej strony ich nie znajdziecie. Wysuwają się po otworzeniu drzwi z pilota. Samochód można zamknąć wciskając klamkę do środka, aby tworzyła jednolitą i płaską powierzchnię z drzwiami.

Niska pozycja za kierownicą i towarzyszące jej lekko klaustrofobiczne uczucie fantastycznie dopełnia charakter samochodu. Małe okna, wysoko poprowadzony tunel środkowy i te dwa uchwyty dla pasażera – jeden na desce rozdzielczej, drugi na drzwiach pobudzają zmysły i adrenalinę jednocześnie informując pasażera – ‘szykuj się na dobrą jazdę’. W doskonałym wnętrzu jest tylko jeden detal lekko rażący oczy – forma i wygląd instalacji nawiewu na desce rozdzielczej po stronie pasażera. Chodzi o ten przy samych drzwiach. Odstający plastik rzuca się w oczy. Zgrabne i minimalistyczne wkomponowanie w formę deski rozdzielczej zrobiłoby odpowiednie wrażenie.

Podsumowanie

Jeśli miałbym wskazać idealne Gran Turismo, to Lexus LC jest najbliżej spośród dotychczas przeze mnie testowanych. Jak wszędzie można się do czegoś przyczepić, ale przyjemność, a w zasadzie sportowa dostojność podróży nie ma porównania z innymi. Rozbraja wyglądem, urzeka wnętrzem, pobudza jazdą. Jest samochodem trochę z innego wymiaru, rządzącym się swoimi prawami zupełnie jak Uniwersalny Żołnierz.

 

Dane techniczne, cena – Lexus LC500h

Moc: 359 KM

Moment: 348 Nm

Vmax: 250 kmh

0 - 100 kmh – 5,0s | Racelogic - 5,4s

Spalanie: 9-12 L miasto | trasa 8-10 L

Cena podstawy Prestige – 537000 pln

Wersja Superturismo : 608000 pln | Testowany 615500 pln (+biały metalik F)

 

Pomiary z Racelogica

0-100kmh – 5,4s (producent 5,0s)
0-200kmh - 21,5s
100-200kmh – 16,2s
400m - 14,0s > 166,7 kmh
1000m - 25,4s > 203,5 kmh

 

Strzał w kolano – brak

 

Zasługuje na wyróżnienie:

- Świetny stosunek osiągów do spalania

- Idealnie zestrojone zawieszenie komfort-sport

- Elektryzujący wygląd

- Jakość materiałów

- Jakość prowadzenia – tylna skrętna oś z dyferencjałem LSD

- Audio Mark Levinson

- Pozycja za kierownicą

 

Trzeba nad tym popracować:

- Multimedia, obsługa

- Malutki bagażnik

Dodaj komentarz